NewGreen - architekt krajobrazu

Czas na ogród

projektowanie ogrodów | architektura krajobrazu

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On TwitterCheck Our FeedVisit Us On LinkedinVisit Us On Pinterest

Wiosenna pielęgnacja trawnika

trawnik wiosnąPo zimie, szczególnie długiej, mroźnej i śnieżnej, topniejący śnieg zwykle odsłania naszym oczom trawnik, który – delikatnie mówiąc – odbiega wyglądem od szmaragdowych mięciutkich dywanów, jakie podziwiamy na zdjęciach w pismach ogrodniczych. Nie należy jednak załamywać rąk, tylko chwytać za grabie, widły i kosiarkę, a już po kilku tygodniach równy trawnik znów będzie zdobił nasz ogród.

 

Pierwsza pomoc dla trawnika

Jeśli zimą w ogrodzie zalegała gruba pokrywa śnieżna, to wiosną topniejący śnieg może powodować powstawanie na trawniku długo utrzymujących się kałuż. Należy jak najszybciej odprowadzić stagnującą wodę z powierzchni murawy, gdyż powoduje ona gnicie darni. W tym celu nakłuwamy trawnik widłami na tyle gęsto i głęboko, aby woda wsiąknęła do głębszych warstw gleby. Ten zabieg musimy wykonywać także zimą w okresach odwilży. Do wszelkich pozostałych prac pielęgnacyjnych przystępujemy jak najszybciej zanim trawa rozpocznie wegetację, jednak dopiero wówczas, gdy gleba nieco obeschnie (powinniśmy unikać deptania po trawniku, gdy gleba jest mokra) – zwykle w połowie marca lub na początku kwietnia.

grabie do trawnika

Fot. greenthumbzone.com

Wiosenne zabiegi pielęgnacyjne trawnika zaczynamy od starannego wygrabienia i usunięcia z jego powierzchni zaschniętych obumarłych resztek roślin, aby nie tworzył się na nim tzw. filc (z zaschniętych i obumarłych resztek roślin, które nie uległy rozkładowi), utrudniający wnikanie do gleby wody, powietrza oraz substancji odżywczych dostarczanych w nawozach, a przez to ograniczający rozwój murawy, oraz zwiększający jej podatność na choroby. Ten zabieg wykonujemy wiosną każdego roku, gdy tylko ziemia rozmarznie i obeschnie – nawet jeśli nasz trawnik przetrwał zimę bez większego uszczerbku. Młode trawniki grabimy ostrożnie, najlepiej grabiami wachlarzowymi, uważając  aby nie wyrywać jeszcze słabo ukorzenionych roślin. Na trawnikach dojrzałych, dobrze ukorzenionych nie musimy się obawiać uszkodzenia roślin i zabieg ten możemy wykonać grabiami zwykłymi i bardziej zdecydowanie. Jeśli przy okazji grabienia spulchnimy wierzchnią warstwę gleby (na głębokość do 5 cm) to dodatkowo pobudzimy korzenie trawy do wzrostu.

Jeśli mamy mocno przerośniętą, zbitą darń i zalega na niej gruba warstwa filcu,  zwykłe grabienie może nie wystarczyć – konieczny jest wówczas zabieg wertykulacji, czyli nacinania darni w celu usunięcia z powierzchni murawy martwych części roślin i zwiększenia dostępu tlenu do korzeni traw. Zabieg ten wykonuje się specjalnymi narzędziami – wertykulatorami, których duży wybór znajdziemy w sklepach ogrodniczych. Starajmy się jednak nie dopuścić do powstania na naszym trawniku tak grubej warstwy filcu, aby ten zabieg był konieczny.

Aerator

Aerator. Fot. www.lawnsmith.co.uk

Aby zwiększyć zawartość powietrza w glebie warto wczesną wiosną napowietrzyć trawnik, czyli przeprowadzić zabieg aeracji – polega on na nakłuciu powierzchni trawnika na głębokość około 10-15 cm. Ten zabieg, podobnie jak wygrabianie obumarłych resztek roślin, przeprowadzamy co roku, gdyż użytkowanie trawnika , a także odkładające się na nim (nawet pomimo regularnego grabienia) resztki obumarłych roślin powodują ubicie gleby, co ogranicza dostęp powietrza do korzeni traw.  Niewielkie trawniki możemy nakłuć ręcznie, przy użyciu wideł amerykańskich (nakłucia robimy w odstępach około 10-20-centymetrowych), na większych powierzchniach lepiej użyć specjalne urządzenie – aeratora. Bezpośrednio po aeracji na powierzchni trawnika rozsypujemy warstwę gruboziarnistego piasku (przyjmuje się około 0,1-0,15 m3 piasku na 100 m2 trawnika), który wypełni powstałe nakłucia i zwiększy dostęp powietrza do gleby. Aby równomiernie rozprowadzić piasek po powierzchni trawnika możemy posłużyć się siewnikiem do nawozów.

Jeśli na trawniku posadziliśmy wiosenne rośliny cebulowe (krokusy, przebiśniegi, narcyzy), to wszystkie wyżej wymienione zabiegi  wykonujemy jak najwcześniej, gdy tylko gleba rozmarznie i stopnieje śnieg, uważając, aby nie uszkodzić wychodzących roślinek.

 

Naprawiamy murawę

wał do trawnika

Wał do trawników. Fot. www.brinly.com

Po okresie zimy, szczególnie gdy była ona mroźna, powierzchnia naszego trawnika może się wypiętrzać. W takiej sytuacji należy wykonać zabieg wałowania, aby przywrócić jej postać gładkiej płaszczyzny, a jednocześnie docisnąć mocno korzenie do podłoża (w przeciwnym razie trawa będzie zamierać w miejscach wybrzuszeń). Wałowanie przeprowadzamy wiosną, gdy tylko obeschnie ziemia. Do tego celu używamy specjalne wały napełniane wodą, dzięki czemu możemy regulować  ich ciężar. Do wiosennego wałowania używamy wału niezbyt ciężkiego (o wadze do 90 kg), aby nie ubijać nadmiernie gleby a jedynie ją wyrównać. Jeśli na wałach zamontujemy specjalne nakładki z kolcami wówczas zabieg wałowania możemy połączyć z aeracją.

Jeśli na powierzchni trawnika powstaną zagłębienia, musimy je wyrównać, gdyż będą one szpeciły naszą murawę, a stagnująca w nich woda powodować będzie gnicie korzeni. W tym celu w miejscu zagłębienia zdejmujemy murawę (nacinamy ją szpadlem i odkładamy na bok), dosypujemy ziemię ogrodową zmieszaną z piaskiem, wyrównujemy jej powierzchnię po czym układamy na niej zdjęty fragment murawy i dociskamy go. W analogiczny sposób likwidujemy wybrzuszenia murawy, których nie zdołało wyrównać wałowanie.

plamy golej ziemi na trawniku

Łyse plamy na trawniku. Fot. greenacresvista.com

Często po zimie na trawniku pojawią się plamy gołej ziemi, lub żółtej trawy. Aby je „załatać”, w ich miejscach usuwamy resztki murawy, spulchniamy glebę i równomiernie wysypujemy nasiona trawy wymieszane z ziemią ogrodową lub piaskiem. Następnie wyrównujemy ziemię i ostrożnie ją podlewamy.  Do „łatania” powinniśmy użyć tej samej mieszanki nasion traw, jakiej użyto do wysiewu całego trawnika, wówczas  już po kilku tygodniach uzyskamy jednolitą zieloną płaszczyznę, a dosiane miejsca nie będą widoczne. Jeśli nie mamy pozostawionego zapasu nasion, do dosiewania wybierzmy chociaż mieszankę takiego samego typu trawnika, o takim samym przeznaczeniu.

 

Zaczynamy kosić trawnik

kosiarka do trawy

Pierwsze koszenie wykonujemy dopiero wówczas, gdy trawa zacznie intensywnie rosnąć

Kiedy trawa zacznie intensywnie rosnąć, zaczynamy ją kosić – pierwszy raz zwykle w połowie kwietnia, choć przy wczesnej i ciepłej wiośnie niekiedy już pod koniec marca. W późniejszych wiosennych tygodniach trawnik kosimy co 7-10 dni, w zależności od intensywności jego wzrostu (zależy to od pogody, a także składu gatunkowego trawnika). Robimy to najpóźniej wtedy, gdy jego wysokość przekroczy o 1/3 planowaną wysokość trawnika (czyli wysokość, na którą trawnik kosimy). Warto kierować się zasadą, że lepiej trawnik przycinać częściej, ale mniej niż rzadziej ale więcej.

Jeśli na trawniku posadziliśmy rośliny cebulowe kwitnące wiosną (np. krokusy, narcyzy, przebiśniegi), to pierwsze koszenie wykonujemy dopiero wówczas, gdy liście roślin cebulowych zaczną żółknąć i zamierać (jeśli zetniemy je wcześniej nie zdołają zgromadzić substancji odżywczych niezbędnych do bujnego kwitnienia w przyszłym sezonie). Ponieważ do tego czasu trawa może znacznie wybujać, nie należy jej od razu drastycznie przycinać, ale przy każdym kolejnym koszeniu nieznacznie obniżać jej wysokość, aż do uzyskania wysokości pożądanej.

Koszenie najlepiej przeprowadzać w dni pochmurne, ale tylko wtedy, gdy trawa i gleba są suche, koszenie mokrej trawy zwiększa ryzyko rozwinięcia się na niej chorób grzybowych. Ostrza kosiarki muszą być ostre, w przeciwnym razie będą szarpać źdźbła traw, powodując żółknięcie ich końcówek, a zatem wczesną wiosną warto sprawdzić stan naszej kosiarki, zanim uruchomimy ją w owym sezonie.

 

Nawożenie trawnika wiosną

siewnik do nawozów

Siewnik do nawozów. Fot. www.todayshomeowner.com

Po wykonaniu wyżej wymienionych zabiegów pielęgnacyjnych (grabienie, aeracja, koszenie)  nawozimy trawnik. Pierwszy raz zabieg ten wykonujemy gdy temperatura gleby utrzymuje się powyżej 5oC, ale jeszcze przed rozpoczęciem wzrostu trawy – zwykle w połowie marca lub na początku kwietnia. Na rynku dostępny jest ogromny wybór nawozów, najlepiej wybrać nawozy specjalnie przeznaczone do trawników, gdyż zawierają one najkorzystniejsze proporcje pierwiastków niezbędnych do prawidłowego rozwoju trawy, niektóre z nich wzbogacone są także o substancje zapobiegające rozwojowi mchów i chwastów. Najłatwiejsze w użyciu są nawozy w postaci granulatu, gdyż w tej formie najłatwiej jest go równomiernie rozprowadzić po powierzchni trawnika, dodatkowo ułatwimy sobie pracę używając specjalnych siewników do nawozów.

Od tego jaki rodzaj nawozu wybierzemy teraz zależeć będzie jego dawka, a także to jak często ten zabieg będziemy musieli powtórzyć w sezonie – nawozy  o przedłużonym działaniu wystarczy zastosować jedno- lub dwukrotnie w sezonie, natomiast nawozy standardowe zwykle stosuje się 3-4 razy w ciągu roku (kolejne nawożenie przeprowadzamy w maju).

Nawóz sypiemy na trawnik suchy, ale najlepiej wtedy, gdy zanosi się na deszcz. Jeśli w przeciągu kilku godzin od rozsypania nawozu deszcz nie spadnie, należy trawnik obficie podlać.

 

Nie zapominamy o podlewaniu trawnika

podlewanie trawnika

Fot. www.furniturehomedesign.com

Jeśli wiosna jest upalna i sucha (a takie zdarzają się u nas coraz częściej) pamiętamy o nawadnianiu trawnika. Przy podlewaniu należy kierować się zasadą, iż lepiej murawę nawadniać rzadziej, a obficiej, niż częściej a mniej (czyli zasada zupełnie odwrotna do zasady koszenia trawy). Właściwie podlana gleba powinna być zwilżona na głębokość 10-15 cm. Krótkie (nawet jeśli częste) podlewanie powoduje nawodnienie tylko wierzchniej warstwy gleby i płytsze korzenienie się traw, co powoduje ich większą wrażliwość na suszę, a także zwiększa ryzyko powstawania filcu na murawie, w wyniku czego trawnik robi się zbity, a jego korzenie duszą się na skutek niedoboru powietrza w glebie.  Projektując ogród warto pomyśleć o zamontowaniu systemu automatycznego nawadniania, który wyręczy nas w tej czasochłonnej czynności, jaką jest podlewanie trawnika.

 

Zwalczamy chwasty i mech na trawniku

Wiosna to okres gdy dookoła wybucha bujna zieleń, niestety nie tylko ta pożądana – to również okres wzmożonego rozwoju chwastów, które musimy regularnie usuwać z powierzchni trawnika. Robimy to ręcznie (posiłkując się na przykład specjalnym chwastownikiem, ułatwiającym usuwanie niepożądanych roślin wraz z korzeniami), bądź też stosując środki chemiczne o selektywnym działaniu – zwalczające rośliny dwuliścienne (jakimi jest większość chwastów), a nieszkodzące jednoliściennym (trawom).

mech na trawniku

Mech na trawniku. Fot. Agata Zambrzycka

Niekiedy na trawniku pojawia się mech. Sprzyja mu zwiększona wilgotność, jaka zwykle panuje wiosną, a także niewłaściwy odczyn gleby (na glebie zakwaszonej trawa rośnie słabo i z łatwością wypierana jest przez mchy). Jeśli mchu jest niewiele możemy go usunąć mechanicznie (wygrabić), jeśli natomiast zaczyna stanowić poważną konkurencję dla trawy konieczne mogą okazać się środki chemiczne. Pamiętajmy jednak przede wszystkim o tym, iż właściwe nawożenie trawnika zapobiega zakwaszeniu gleby, a tym samym rozwojowi mchów.

Korzystnie jest połączyć wiosenne nawożenie ze zwalczaniem niepożądanych intruzów, stosując nawozy wzbogacone o substancje zapobiegające rozwojowi mchów i chwastów na trawniku.