NewGreen - architekt krajobrazu

Czas na ogród

projektowanie ogrodów | architektura krajobrazu

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On TwitterCheck Our FeedVisit Us On LinkedinVisit Us On Pinterest

Pies w ogrodzie. Cz. 1

Pies w ogrodzie, newgreen.pl

Kiedy wybudujemy już swój wymarzony dom, otoczony wypielęgnowanym ogrodem, wielu z nas decyduje się na kupno lub adopcję psa. Uważamy, iż w ten sposób zyskujemy jednocześnie wiernego przyjaciela i czujnego stróża. Tymczasem biorąc psa, musimy liczyć się z tym, iż może się okazać, że sami wprowadziliśmy do naszego ogrodu …. psotnika.

 

Pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Połamane krzewy, wyrwane lub obgryzione kwiatki, rozkopane rabaty, wydeptane ścieżki na trawniku, no i oczywiście codzienne „niespodzianki”, które będziemy musieli regularnie sprzątać, aby nasz ogród nie zmienił się w psią toaletę – to najczęstsze problemy, z którymi zmagają się ci, którzy chcą pogodzić psa (szczególnie młodego) z ogrodem.  Chcąc zaopiekować się czworonogiem musimy wiedzieć, iż nie każdego psa da się oduczyć wszystkich z tych zachowań – niedopuszczalne jest wówczas pozbycie się go, zatem zanim zdecydujemy się na psa musimy sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy w stanie przeboleć ewentualne zniszczenia w ogrodzie. Jeśli dojdziemy do wniosku, że bardziej zależy nam na pięknym ogrodzie, a jego nienaganny stan przekładamy nad szczęście czworonoga – koniecznie zrezygnujmy z psa! Nie dajmy się również zwieść błędnym poglądom, że mały pies nie będzie wyrządzał dużych szkód – psy niewielkich ras mogą okazać się wspaniałymi tropicielami, wytrwale przekopującymi cały trawnik w pogoni za kretem.

Pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Nie oznacza to oczywiście, iż psa i zadbanego ogrodu nie da się ze sobą pogodzić,  przeciwnie – w zdecydowanej większości przypadków szkody wyrządzane przez psy, możemy znacznie ograniczyć. Osiągniemy to z jednej strony właściwie projektując nasz ogród, zaś z drugiej – odpowiednio układając psa. Tak jak w przypadku psa przydatna może się okazać pomoc profesjonalnego tresera, tak we właściwej aranżacji ogrodu pomoże nam architekt krajobrazu.

Projektując ogród tak, aby mógł w nim zamieszkać pies pamiętajmy, iż to raczej przestrzeń powinna być dostosowana do potrzeb  psa, a nie pies do ogrodu. Niedopuszczalne jest zamykanie zwierzaka na cały dzień w boksie tylko po to, aby nie zniszczył roślin. Aby ochronić nasze rośliny wystarczy właściwie wytyczyć ścieżki i nauczyć psa gdzie może wchodzić, a gdzie nie.

wybieg dla psa, newgreen.pl

Pies instynktownie broni swojego terenu, warto więc umożliwić mu pracę, zostawiając wzdłuż ogrodzenia ścieżkę. Fot. Agata Zambrzycka

Projektowanie ogrodu powinniśmy rozpocząć od obserwacji swojego pupila – gdzie i którędy najczęściej chodzi – i w tych miejscach pozostawić ścieżki, zamiast starać się zmieniać jego nawyki. Jeśli natomiast jeszcze nie mamy psa, należy pamiętać o kilku podstawowych psich zwyczajach. Po pierwsze, niemal każdy pies pilnuje swojego terytorium, biegając wzdłuż ogrodzenia i obszczekując przechodniów. Bardzo trudno jest wytłumaczyć psu, że nie wymagamy od niego tak ciężkiej pracy – on chroni swój teren instynktownie. Zamiast próbować go tego oduczyć, lepiej pozostawmy wzdłuż płotu utwardzoną ścieżkę, po której pies będzie mógł swobodnie biegać, patrolując swoje terytorium. Szerokość takiej ścieżki uzależniona jest od wielkości psa, minimalnie powinna wynosić 60 centymetrów. Aby nie tworzyło się na niej błoto, warto utwardzić ją żwirem, mieloną korą lub jakimś innym materiałem, bezpiecznym dla psa. Taką ścieżkę możemy zasłonić od strony ogrodu kompozycją wysokich roślin, tak aby była zupełnie niewidoczna.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Powinniśmy przewidzieć również ścieżki, łączące miejsca najczęściej odwiedzane przez psa, jak np. furtka, brama, ogrodzenie, wejście do domu, buda psa, psie miski, pamiętając przy tym, iż pies będzie te trasy pokonywał po najkrótszej linii. Mało który pies nie będzie instynktownie witał, lub odprowadzał domowników i gości. Dlatego też ścieżka, prowadząca do furtki powinna być na tyle szeroka, aby pies idąc obok przychodzących osób szedł po ścieżce, a nie deptał roślin przy niej.

Dobrze też, jeśli teren przy samym domu (tarasy koło drzwi, ścieżki, umożliwiające obejście domu) jest utwardzony – pozwoli to ograniczyć ilość błota, jaką pies będzie przynosił do domu na łapkach.

Do budowy ścieżek w ogrodzie wybierzmy materiały przyjazne dla psa, czyli takie które nie będą ranić psich łap i o które pies nie będzie się potykał. Unikajmy zatem nawierzchni z płyt kamiennych o ostrych krawędziach, miedzy którymi pozostają duże przestrzenie, ostrego żwiru, czy niestabilnych elementów w nawierzchni, gdyż grozi to psu kontuzją. Niezbyt dobrze sprawdzają się też nawierzchnie gruntowe, ponieważ w czasie deszczowej pogody na ścieżkach tych tworzy się błoto, które następnie pies przynosi do domu.

wybieg dla psa, newgreen.pl

Niewysokie płotki wzdłuż ścieżek będą także zimą “przypominały” psom gdzie mogą wchodzić, a gdzie nie. Fot. Agata Zambrzycka

Granica między ścieżkami, a rabatami powinna być widoczna dla psa, pomogą w tym niskie płotki, obrzeża, lub krawężniki wzdłuż ścieżek. Dobrze sprawdzą się też podniesione rabaty, lub niskie strzyżone żywopłoty. Nie muszą być to metrowe płoty (które z resztą dla naszego psa mogą nie stanowić żadnej przeszkody) – chodzi o to, aby pies wyraźnie widział granicę między przestrzenią dostępną dla niego, a tą na którą nie ma wstępu. Takie obrzeża delikatnie poprowadzą psiaka po ścieżkach. Oczywiście nie spodziewajmy się, że pies od razu będzie wiedział gdzie może chodzić, a gdzie nie – my musimy go tego nauczyć, a niewysokie płoty będą mu później o tym „przypominały”.

Buda dla psa

skippingstonesblogspot.blogspot.com

Jeśli pies dużo czasu spędza poza domem, warto zapewnić mu budę, będzie ona szczególnie przydatna zimą. Na rynku jest tak duży wybór gotowych bud dla psów, iż jej bryłę możemy bez trudu dopasować do architektury domu i wystroju ogrodu. Także samodzielna budowa budy nie jest trudna, można więc powiedzieć, iż wygląd budy dla psa ograniczony jest jedynie naszą wyobraźnią. Aby jednak była ona wygodna i funkcjonalna, musimy pamiętać o kilku zasadach.

Oryginalna buda z zielonym dachem. Fot. sunset.com

Najczęściej spotykamy budy drewniane – ten materiał dobrze sprawdza sie w naszych warunkach klimatycznych, jest to materiał ciepły i bezpieczny dla zwierzaka, drewniany element dobrze też komponuje się z większością ogrodów. W ofercie sklepów znajdziemy budy, składające się z samego legowiska, z legowiskiem poprzedzonym przedsionkiem, „dwupokojowe”,  z zadaszonym tarasem itp. Wybierając domek dla naszego pupila pamiętajmy o tym, iż w naszym klimacie buda powinna być ocieplona (np. styropianem, czy wełną mineralną), powinna być też odizolowana od podłoża – zatem nie umieszczajmy jej bezpośrednio na gruncie, lecz ustawmy na niewysokich (koniecznie stabilnych!) nóżkach. Zdejmowany dach ułatwia czyszczenie psiego legowiska – o tej czynności nie możemy zapominać, aby nie dopuścić do rozwoju pasożytów. Przeważnie spotykamy dachy dwuspadowe, jednak możemy zrobić też dach płaski, jedynie z niewielkim kątem nachylenia, umożliwiającym odpływ wody deszczowej. Na taki dach pies będzie chętnie wskakiwał, tworząc sobie z niego punkt obserwacyjny, pamiętajmy więc, aby unikać materiałów ostrych, o które pies mógłby się zranić – co zresztą dotyczy budowy całej budy. Do pokrycia dachu nie należy stosować materiałów, które latem szybko się nagrzewają, jak np. blachy, natomiast dobrze sprawdzi się dachówka bitumiczna, gont czy papa.

Wygląd budy dla psa ograniczony jest jedynie naszą wyobraźnią. Fot. skippingstonesblogspot.blogspot.com

Legowisko w budzie należy wyłożyć jakimś materiałem, aby psu było wygodnie i ciepło. Może to być np. kocyk, dywanik, czy materac z gąbki, bądź też słoma czy siano (jednak tych ostatnich nie poleca się psim alergikom). Minimum raz w miesiącu powinniśmy czyścić psie legowisko – kocyk czy materac uprać, a słomę czy siano wymienić. Warto też wnętrze budy spryskać środkiem insektobójczym.

Wielkość budy dla psa

Aby domek dla naszego psa dobrze pełnił swoje funkcje, niezmiernie ważne jest właściwe dopasowanie jego wymiarów do wielkości zwierzaka. Pies powinien móc się w niej wygodnie ułożyć i bez trudu zmieniać pozycje, z drugiej jednak strony powinna być ona na tyle mała, aby zimą pies mógł ogrzać się ciepłem własnego ciała. Także wejście do budy nie powinno być zbyt duże, co pomoże zatrzymać w niej ciepło. Jeśli kupujemy budę dla dorosłego już psa, najlepiej go zmierzyć – aby ustalić długość i szerokość legowiska, zmierzmy psa zwiniętego w kłębek, dodając do wyników 20 cm. Wysokość budy ustalimy mierząc siedzącego psa – do wysokości psa (od ziemi do czubka łebka) również musimy dodać około 20 cm. Następnie należy zmierzyć psa w pozycji stojącej – szerokość psa, oraz wysokość stojącego psa w kłębie (od ziemi do nasady karku), powiększone o kilka centymetrów, określą nam optymalną wielkość wejścia do budy. Jeśli natomiast kupujemy budę dla szczeniaka, musimy przewidzieć jakie rozmiary ostatecznie on osiągnie, uwzględniając jego rasę (co nie będzie łatwe w przypadku mieszańców), a także płeć.

Miejsce na budę dla psa w ogrodzie

Budę powinniśmy ustawić w miejscu osłoniętym – tak, aby do środka nie wiał wiatr i nie wpadał deszcz. Miejsce to powinno również zapewnić psu chłód w ciepłe dni, zatem dobrze jeśli w sąsiedztwie rośnie przynajmniej jedno rozłożyste drzewo, zacieniające budę. Jednocześnie najlepiej, gdy wejście do budy ustawione jest tak, aby pies leżący w niej mógł monitorować możliwie dużą część posesji.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Jeśli nie chcemy, aby pies załatwiał swoje potrzeby w ogrodzie, pamiętajmy o regularnym wyprowadzaniu go na spacery. Z czasem psiak, tak samo jak w mieszkaniu, sam nauczy się prosić o spacer. Większość właścicieli pozwala psom na załatwianie się w ogrodzie, musimy wówczas pamiętać o regularnym sprzątaniu psich kup. Aby uniknąć „niespodzianek” w nieoczekiwanych miejscach, możemy spróbować nauczyć psa załatwiania swoich potrzeb w jednym miejscu. Wybierzmy do tego zaciszne miejsce na obrzeżach ogrodu, oddalone od psiej budy, możemy to miejsce wysypać piachem. Nauka korzystania z  toalety będzie analogiczna do oduczania psa załatwiania się w mieszkaniu. Taką psią toaletę także musimy regularnie sprzątać. Jeśli mamy małe dzieci, dla których zrobiliśmy w ogrodzie piaskownicę – koniecznie powinna ona być zakryta zawsze, kiedy tylko dziecko się w niej nie bawi, bowiem jest wielce prawdopodobne, że pies chętnie zrobi sobie z piasku toaletę.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Psy lubią wygrzewać się na słońcu. Aby nie zrobiły sobie plaży ze słonecznej rabaty, zapewnijmy im nasłoneczniony placyk, na którym będa mogły się wylegiwać. Fot. Agata Zambrzycka

Psy, podobnie jak ludzie, lubią wylegiwać się na słońcu. Aby więc nie zamieniły sobie w plażę słonecznej rabaty, zadbajmy o nasłoneczniony placyk, lub fragment trawnika, na którym pozwolimy „poopalać” się psu. Pamiętajmy jednak o tym, że psy łatwo ulegają przegrzaniu, dlatego też konieczne jest zapewnienie im ocienionego miejsca, w którym będą mogły poszukać ochłody. W przeciwnym razie pies może szukać cienia pośród roślin, wydeptując sobie pod nimi legowiska. Równie istotny jest stały dostęp do miski z wodą. Miskę dla psa ustawmy na podwyższeniu (wysokość uzależniona będzie od wielkości psa), pomoże to w utrzymaniu czystości w niej.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

W upalne dni pies szuka ochłody wśród roślin. Aby tego nie robił, warto zapewnić mu legowisko w ocienionym miejscu. Fot. Agata Zambrzycka

Wiele psów nie oprze się pokusie kąpieli w oczku wodnym, dlatego też jeśli nie chcemy, aby pies pływał  w istniejącym już zbiorniku wodnym, może się okazać konieczne odgrodzenie tej części ogrodu, w której się ono znajduje. Możemy jednak przystosować nasz staw w taki sposób, aby pies mógł z niego korzystać. Konieczne będzie wzmocnienie brzegu, aby zwierzak ostrymi pazurami nie zniszczył folii, przynajmniej w tej części, po której  będzie wchodził do wody. Roślinność gęsto porastająca pozostałą linię brzegową powinna wystarczyć, aby pies nauczył się wchodzić do wody od tej właśnie strony. Jeśli dopiero decydujemy się na budowę zbiornika wodnego, możemy zaprojektować go w ten sposób, aby z jednej strony stanowił on dekorację ogrodu, zaś z drugiej – był atrakcją dla naszego pupila. Nie muszą być to koniecznie stawy, pies chętnie będzie się „taplał” także w płytszych zbiornikach, a niektórym czworonogom dużo radości dostarczą tryskające fontanny. Musimy przy tym pamiętać, aby stosować materiały i elementy na tyle wytrzymałe, aby nasz rozbrykany pupil nie zniszczył ich, ale także o które się nie pokaleczy.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Wiele psów nie oprze się pokusie kąpieli w ogrodowym oczku wodnym. Fot. Agata Zambrzycka

Niektóre psy, nawet jeśli mają kochających właścicieli, którzy zaspokajają ich wszystkie potrzeby, mogą uciekać z ogrodu, aby eksplorować okoliczne tereny. Nie powinniśmy na to pozwalać, choćby dlatego, że może to stanowić dla nich zagrożenie. Zdeterminowany do ucieczki pies często zaskakuje swoją pomysłowością – poza „klasycznymi” podkopami może się przecisnąć pod furtką lub bramą, nauczy się otwierać furtkę z klamki, zdarzają się też psi akrobaci, którzy przejdą po siatce jak po drabinie, lub po prostu przeskoczą ogrodzenie. Ogrodzenie z solidnym (minimum 80 cm) fundamentem powinno wystarczyć, aby powstrzymać psa przed podkopywaniem się, musimy jednak pamiętać, że jeśli nawierzchnia pod furtką i bramą nie jest utwardzona (np. kostką), pies może tam robić podkopy – w tych miejscach warto wkopać specjalne bariery podziemne. Jeśli działka ma ogrodzenie bez fundamentów (np. z siatki, czy drewnianych elementów, rozpiętych między słupkami) powinniśmy wkopać takie bariery wzdłuż całej granicy ogrodu. Robiąc ogrodzenie, zwróćmy uwagę, aby szczeliny między furtką i bramą, a nawierzchnią były na tyle małe, aby nasz pies nie zdołał się pod nimi przecisnąć. Powinniśmy zwrócić też uwagę na odległości między  przęsłami w ogrodzeniu, gdyż może się ona okazać zbyt duża dla psów najmniejszych ras. W furtce warto zamontować klamkę-gałkę, zamiast klasycznie otwieranej, gdyż większości psów średnich i dużych ras bez trudu uczy się je otwierać.

Skoro już wiemy jak zaaranżować przestrzeń ogrodu, aby uniknąć konfliktu między naszym psem, a roślinami, pora na kilka wskazówek dotyczących doboru i sadzenia roślin – przedstawiamy je w drugiej części artykułu. 

Zapraszamy do lektury.

 

Projekt ogrodu kwiatowego
Projekt nowoczesnego ogrodu prywatnego
Projekt placu przed muszlą koncertową
Projekt domku ogrodowego w dwóch wariantach
Projekt ogrodu na działce letniskowej
Style ogrodowe cz. 4. Ogród wiejski (rustykalny)
Ogród łatwy w utrzymaniu
Projekt tarasu przy domu jednorodzinnym
Projekt ogrodu przy domu jednorodzinnym
Projekt nowoczesnego ogrodu prywatnego
Koncepcja modernizacji parku kultury w Powsinie
Projekt domku ogrodowego w dwóch wariantach
Style ogrodowe cz. 2. Ogród formalny (francuski)
Pies w ogrodzie. Cz. 2
Ogród łatwy w utrzymaniu
Od czego zacząć projektowanie ogrodu