NewGreen - architekt krajobrazu

Czas na ogród

projektowanie ogrodów | architektura krajobrazu

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On TwitterCheck Our FeedVisit Us On LinkedinVisit Us On Pinterest

Pies w ogrodzie. Cz. 2

pies w ogrodzie, newgreen.pl

W pierwszej części artykułu podpowiedzieliśmy jak zaaranżować przestrzeń ogrodu, aby uniknąć konfliktu między naszym psem, a roślinami w ogrodzie. W tej części przedstawimy Wam kilka wskazówek dotyczących doboru i sadzenia roślin tak, aby jak najmniej ucierpiały one od naszego pupila.

 

Szczególnie chronić przed psiakiem powinniśmy rośliny świeżo posadzone, które jeszcze nie zdążyły się ukorzenić. Kupując rośliny dobrze się zdecydować na nieco starsze, gdyż nie będą one tak niszczone jak małe, wykazują też większą odporność na zniszczenia. Jeśli jednak sadzimy rośliny mniejsze, dobrze je czasowo ogrodzić, zanim rośliny podrosną, a pies nauczy się omijać rabatę.  Po zdjęciu takiego czasowego zabezpieczenia warto ogrodzić nową rabatę choćby niskim krawężnikiem – „dla przypomnienia” psu, gdzie mu nie wolno wchodzić.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Sadźmy rośliny w większych, zwartych grupach – psy przeważnie nie będą próbowały ich sforsować. Możemy go do tego dodatkowo zniechęcić, sadząc na obrzeżach grup rośliny cierniste, jak np. berberysy, róże, ogniki, ostrokrzewy. Unikajmy jednak roślin, które mogłyby wyrządzić psu krzywdę.

Psiak wyrządzi mniejsze szkody, jeśli na brzegach rabat posadzimy rośliny mniej wrażliwe na jego działalność, np. o mniej łamliwych liściach, czy gałązkach, zaś w środku ukryjemy te bardziej wrażliwe, jak np. iglaki, które dużo gorzej znoszą podlewanie przez psy, niż rośliny liściaste.

Nie sadźmy nowych roślin w obecności psa. Szczególnie w przypadku sadzenia cebul, czy wysiewania nasion, pies chętnie sprawdzi jakie skarby ukryliśmy na rabacie, chętnie będzie też wyjmował z ziemi nowe krzewy, a nawet niewielkie drzewka. Jeśli posadziliśmy nową roślinę, natychmiast okorujmy glebę wokół niej, gdyż świeżo wzruszona ziemia nie umknie uwadze psa, który łatwiej zauważy „nowinkę” w ogrodzie.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Zwierzęta bez trudu znajdą sobie zabawki w ogrodzie, mogą też podrgyzać rośliny, dlatego też unikajmy tych, które mogą psu zaszkodzić. Fot. Agata Zambrzycka

Wybierając rośliny do naszego ogrodu, starajmy się unikać tych, które mogą być trujące dla naszego pupila. Szczególnie szczenięta mogą chętnie podgryzać rośliny, choć zdarza się to także starszym psom. Nie kupujmy więc takich roślin jak m.in.: azalia, bluszcz pospolity, cis, ostrokrzew, złotokap, tojad, konwalia majowa, wawrzynek wilczełyko, zimowit jesienny, a także kasztanowiec (nie należy dawać psu do zabawy owoców kasztanowca, gdyż ich spożycie może spowodować silne zatrucie pokarmowe!). Jeżeli jednak zdecydujemy się na  wymienione gatunki, starajmy się sadzić je w środku większej grupy tak, aby inne rośliny uniemożliwiły psiakowi dojście do nich.

 

Pies na trawniku

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Duży trawnik to wymarzone miejsce zabaw psa, jednak dla szczęścia Twojego pupila często będziesz musiał poświęcić idealną murawę. Fot. Agata Zambrzycka

Decydując się na psa musimy liczyć się z faktem, iż trudno nam będzie utrzymać trawnik w idealnym stanie – nasz pies nie oprze się wabiącej gładkiej płaszczyźnie, chętnie będzie na nim baraszkował, wydeptując ścieżki, zaś jego mocz powodować może łyse plamy wypalonej trawy (to ostatnie bywa utrapieniem szczególnie właścicieli suczek). Zamiast ograniczać zwierzaka, zadbajmy o to, aby zminimalizować szkody przez niego wyrządzane. Przede wszystkim wybierając mieszankę traw, zdecydujmy się na tę, która dobrze zniesie intensywną eksploatację – nawet jeśli nie mamy dzieci hasających po trawniku, a my sami wchodzimy na niego tylko z kosiarką. Pojawianie się żółknących plam na trawniku możemy w pewnym stopniu ograniczyć często zraszając trawnik, co spowoduje rozcieńczenie moczu i wypłukanie go w głąb ziemi. Pomocny okaże się tu system zraszający. Musimy jednak pogodzić się z koniecznością regularnego dosiewania trawy w miejscach wydeptanych  ścieżek i łysych plam, wypalonych przez mocz – po dosianiu, miejsca te powinniśmy ogrodzić na jakiś czas, aby umożliwić dobre zakorzenienie się młodej trawie.

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Stosując jakiekolwiek środki ochrony roślin, czy nawozy pamiętajmy, iż są one szkodliwe dla naszego psa! Dlatego też na czas wszelkich oprysków, jak i innych zabiegów pielęgnacyjnych z wykorzystaniem substancji chemicznych zamykajmy psa w domu. Pamiętajmy też o okresach karencji, której musimy przestrzegać w przypadku niektórych środków.

Jeśli pomimo naszych prób, pies nadal tratuje rabaty, nie zważając na żadne płotki i murki możemy wypróbować dostępne na rynku preparaty zapachowe. Mają one postać roztworu do spryskiwania roślin, granulek czy proszku. Po spryskaniu lub posypaniu nimi podłoża wokół wybranej rośliny, lub całej rabaty, emitują one zapach odstraszający czworonoga. Działanie tych środków ogranicza się jednak do kilku-kilkunastu dni, więc trzeba go często powtarzać.

Być może na którymś etapie wychowywania psa popełniliśmy błąd i niezbędna okazuje się pomoc profesjonalnego tresera – dobry treser pomoże „dogadać się” nawet z dorosłym już psem. Piszę to, gdyż na rynku dostępne są także inne urządzenia, mające chronić nasze rośliny przed psem – jak odstraszacze ultradźwiękowe (emitujące fale o częstotliwości nieprzyjemnej dla psa), czy przewody pod niskim napięciem. Użycie takich rozwiązań jest absolutną ostatecznością i nie sięgajmy po nie bez konsultacji z treserem!

pies w ogrodzie, newgreen.pl

Fot. Agata Zambrzycka

Pamiętajmy, iż ogród nawet najbardziej przyjazny psu nie zwolni nas z konieczności zajmowania się naszym psiakiem, nadal potrzebuje on wspólnych zabaw i regularnych spacerów poza posesją. Takie spacery są dobrą okazją do wzmacniania więzi ze swoim panem, do socjalizowania psa, dają także możliwość wyhasania się psu. Jeśli pies sprawia nam kłopoty, przyjrzyjmy się sobie samym. Uciążliwe zachowania naszego pupila, jak przekopywanie rabat, czy wyrywanie roślin często bywa wynikiem zaniedbań ze strony właściciela – po prostu, psiak się nudzi.

Na zakończenie, dla pocieszenia wszystkich właścicieli psów i zapalonych ogrodników, którym nie do końca udaje się pogodzić obie pasje, dodam: czas działa na naszą korzyść. Cierpliwości! Z wiekiem nasz psiak się uspokoi, a wówczas ogród „odetchnie” i znów stanie się naszą dumą.

 

Projekt ogrodu kwiatowego
Style ogrodowe cz. 3. Ogród śródziemnomorski
Style ogrodowe cz. 4. Ogród wiejski (rustykalny)
Jak wybrać miejsce na kuchnię ogrodową
Koncepcja rozbudowy tarasu przy domu jednorodzinnym
Projektowanie kuchni ogrodowej
Projekt ogrodu przy domu jednorodzinnym
Projekt ogrodu przydomowego
Koncepcja modernizacji parku kultury w Powsinie
Projekt placu przed muszlą koncertową
Projekt domku ogrodowego w dwóch wariantach
Jak właściwie dobrać rośliny do ogrodu
Projekt ogrodu w stylu śródziemnomorskim
Projekt tarasu przy domu jednorodzinnym
Od czego zacząć projektowanie ogrodu
Dwie koncepcje przebudowy tarasu przy domu jednorodzinnym